pokerczytasz strone nr 1014
I tacy to ręce na splendory jasnogórskie podnoszą!
W sednoś waszmość utrafił mówiąc o ich wierze rzekł Wołodyjowski do Zagłoby bo ja
sam słyszałem, jak do miesiąca wyli. Powiadali później, że to ich luterskie psalmy, poker texas holdem ale to pewna,
że takie psalmy i psi śpiewają.
Jakże to? rzekł pan Roch samiż między nimi tacy synowie?
Nie masz innych! rzekł z głębokim przekonaniem pan Zagłoba.
I król ich nie lepszy?
Król ich gorszy od party poker wszystkich. On to tę wojnę podniósł umyślnie, aby mógł prawdziwej
wierze do woli po kościołach bluźnić.
Na to podniósł się pan Roch, mocno już podpiły, i rzekł:
Jeżeli tak, tedy jako mnie tu, waszmościowie, widzicie, jakem poker Kowalski! tak w pierwszej
bitwie prosto na króla szwedzkiego skoczę! Choćby też stał w największej gęstwie, nic to! Moja
śmierć albo jego!... a taki kopią się do niego złożę... Miejcie mnie waćpanowie za kpa, jeśli tego
nie poker uczynię!
To rzekłszy złożył pięść i chciał w stół grzmotnąć. Byłby przy tym potłukł szklenice, gąsiory
i stół rozłupał, lecz pan Zagłoba skwapliwie go za garść uchwycił i w następujące ozwał się słowa:
Siadaj, Rochu, i daj poker spokój! Wiedz i o tym, że nie dopiero cię będziemy za kpa mieli, gdy
tego nie uczynisz, ale dopiero cię za kpa przestaniemy mieć, jeżeli to uczynisz. Nie rozumiem
też, jak się będziesz mógł kopią złożyć do króla szwedzkiego, w husarii nie służąc?
To się na poczet zdobędę i do kniazia Połubińskiego chorągwi się wpiszę. I ojciec mnie też
wspomoże.
strona 1013poprzednia strona strona 1015 kolejna strona czas na poker
poker |