Online Poker at CelebPoker

poker

strona 1050
strona 1060
strona 1070
strona 1080
strona 1090
strona 1100
strona 1110
strona 1120
strona 1130


Online Poker at CelebPoker
promujemy poker
poker texas holdem
graj w poker online

poker

czytasz strone nr 103


Lecz gdy pan Wo-
łodyjowski zacz.:ie opowiadać o wojnach, które przebył, albo o dziwach, które widział w różnych
magnackich dworach, to robota ustanie, dziewczęta w niego jak w tęczę patrz± i coraz to która¶
wykrzyknie z podziwu: poker „Ach! ja nie żyję na ¶wiecie! Kochanieńcyż wy moi!” – a druga odpowie:
„Cała noc oka nie zmrużę!”
Pan Wołodyjowski za¶, w miarę jak do zdrowia przychodził i szabl± już chwilami zupełnie swobodnie
zacz±ł władać, coraz był weselszy poker i coraz chętniej opowiadał. Pewnego tedy wieczora zasiedli,
jako zwykle po wieczerzy, przed okapem, spod którego raĽne ¶wiatło padało na cał± ciemn±
izbę, ale zrazu zaczęli się przekomarzać. Chciały dziewczęta opowiadania, a pan poker Wołodyjowski
prosił Terkę, żeby mu też co¶ za¶piewała przy lutni.
– Sam waszmo¶ć za¶piewaj! – odpowiedziała odpychaj±c instrument, który jej pan Wołodyjowski
podawał – ja mam robota. Bywaj±c po ¶wiecie musiałe¶ się różnych poker texas holdem pie¶ni wyuczyć.
– Pewnie, żem się wyuczył. Ale już dzi¶ niech tak będzie: ja za¶piewam naprzód, a waćpanna po
mnie. Robota nie przepadnie. Żeby tak białogłowa jaka pro
siła, pewnie by¶ się nie przeciwiła, a mężczyĽnie zawsze¶ bambapoker oporna.
– Bo warto.
– Zali i mn± tak waćpanna pogardzasz? – At, gdzie tam! ¦piewaj już wasza mo¶ć.
Pan Wołodyjowski zabrzd±kał w lutnię, nastroił pocieszn± minę i zaintonował fałszywym głosem:
Przyjechałem w takie miejsce,
Gdzie mnie żadna panna niej-chce!...
– O, to niesprawiedliwie! – przerwała Marysia zarumieniwszy się jak malina.

strona 102poprzednia strona
strona 104 kolejna strona
czas na poker

poker