pokerczytasz strone nr 1498
Sam miecznik, pod którego dowództwem
stał oddział, ocalał z pogromu, ale dwóch Billewiczów z innej linii poległo; z
nimi trzecia część żołnierzy; pozostali rozpierzchli się na cztery świata strony. Kilkudziesięciu
jeńców przyprowadził reguły pokera starosta do Taurogów i stracić wszystkich rozkazał, zanim
Anusia mogła wystąpić w ich obronie.
O opuszczeniu Taurogów nie było juz mowy i nie potrzebował pan starosta tego czynić,
bo po tym nowym zwycięstwie partie nie śmiały przechodzić poker texas holdem na tę stronę Dubisy.
Sakowicz spanoszał i chełpił się niezmiernie, że byle mu Loewenhaupt przysłał tysiąc
dobrych koni, on w całej Żmudzi rebelię zetrze. Ale Loewenhaupta nie było już w tych
stronach; Anusia zaś źle przyjęła starościńską celeb poker chełpliwość.
- To z panem miecznikiem - rzekła - łatwo się udało... Ale niechby tam był ten, przed
którym obaście z księciem precz umykali, pewnie byłbyś waćpan i beze mnie do Prus za
morze wyjechał.
Starostę ubodły te słowa do poker texas hold em żywego.
- Naprzód, nie imaginuj sobie waćpanna, żeby Prusy były za morzem, bo za morzem
jest Szwecja, a po wtóre przed kimżeśmy to tak z księciem umykali?
- Przed panem Babiniczem! - odrzekła dygając z wielką ceremonią.
- Bodajem poker go kiedyś na długość szabli spotkał!
- Pewnie byś waćpan na głębokość szabli leżał w ziemi... Ale nie wywołuj wilka z lasu!
Sakowicz rzeczywiście nieszczerze tego wilka wywoływał, bo lubo był człowiekiem
niezrównanej odwagi, jednakże przed Babiniczem czuł on jakiś strach, prawie zabobonny,
tak okropne zostały mu po nim z ostatniej wojny wspomnienia.
strona 1497poprzednia strona strona 1499 kolejna strona czas na poker poker |