pokerczytasz strone nr 305
Zapomniałem! rzekł książę. Otwórz okna, bo duszno i astma mnie dusi. Charłampowi powiedz,
żeby do Upity po chorągiew ruszał i zaraz ją tu sprowadził. Pieniędzy mu dać, niech pierwszą
ćwierć ludziom zapłaci i podochocić poker online im pozwoli... Powiedz mu, że Dydkiemie w dożywocie po
Wołodyjowskim weźmie. Astma mnie dusi... Czekaj!
Wedle rozkazu waszej książęcej mości.
Co robi Kmicic?
Jako rzekłem waszej książęcej mości, leży spokojnie.
poker Prawda! mówiłeś... Każ go tu przysłać. Potrzebuję z nim mówić. Więzy każ mu zdjąć.
Wasza książęca mość, to człowiek szalony...
Nie bój się, ruszaj!
Harasimowicz wyszedł; książę zaś wyjął z weneckiego biurka pudełko poker texas hold em z pistoletami, otworzył je
i położył sobie pod ręką, na stole, przy którym usiadł.
Po kwadransie czasu wszedł Kmicic wprowadzony przez czterech trabantów szkockich. Książę
kazał odejSć żołnierzom. Zostali sam na sam.
celeb poker Zdawało się, że nie ma ani jednej kropli krwi w twarzy junaka, tak była blada; oczy tylko świeciły
mu gorączkowo, ale zresztą był spokojny, zrezygno wany, lubo zdawał się być pogrążony w
bezgranicznej rozpaczy.
Przez poker texas hold em chwilę milczeli obaj. Przemówił pierwszy książę:
Przysiągłeś na krucyfiksie, że nie opuścisz mnie! Potępiony będę, gdy tej przysięgi nie dotrzymam;
potępiony będę, gdy jej dotrzymam! rzekł Kmicic. Wszystko mi jedno!
Choćbym cię do złego prowadził, nie ty będziesz odpowiadał.
Przed miesiącem groziły mi sądy i kary za zabójstwa.
strona 304poprzednia strona strona 306 kolejna strona czas na poker
poker |