pokerczytasz strone nr 437
Pan Szczaniecki wstał z kolei i wzniósł kielich.
Tak jest! rzekł z zimną krwią. Wielki książę litewski, król polski i cesarz niemiecki!
Znów nastała chwila milczenia nagle biesiadnicy wybuchli naraz śmiechem. Oczy wyszły im
poker texas holdem na wierzch, wąsy poruszały się na zaczerwienionych twarzach i śmiech wstrząsał ich ciała, odbijał
się od sklepień sali i trwał długo, a jak nagle powstał, tak nagle i obumarł na wszystkich ustach na
widok twarzy hetmańskiej, która mieniła reguły pokera się jak tęcza.
Radziwiłł pohamował jednak straszny gniew, który pochwycił go za piersi, i rzekł:
Wolne żarty, panie Szczaniecki!
Szlachcic wydął usta i nie zmieszany wcale odpowiedział:
I to tron elekcyjny, a już też za wiele bambapoker nie możem waszej książęcej mości życzyć. Jeśli jako
szlachcic możesz wasza książęca mość zostać królem polskim, to jako książę Rzeszy Niemieckiej
możesz i na godność cesarską być podniesiony. Tak ci daleko lub blisko do jednego jak do texas holdem drugiego,
a kto ci tego nie życzy, niech wstanie, wnet go tu na szable weźmiem.
Tu zwrócił się do biesiadników:
Wstań, kto nie życzysz cesarskiej niemieckiej korony panu wojewodzie wileńskiemu!
Oczywiście nikt nie wstał, nie śmiano texas holdem się już również, bo w głosie pana Szczanieckiego tyle
było bezczelnej złośliwości, że wszystkich ogarnął mimowolny niepokój, co też się stanie...
Lecz nie stało się nic, jeno ochota do uczty się po psuła. Próżno służba dworska napełniała co
chwila kielichy. Wino nie mogło rozpędzić posępnych myśli w głowach ucztujących ani coraz
większego niepokoju.
strona 436poprzednia strona strona 438 kolejna strona czas na poker
poker |