Online Poker at CelebPoker

poker

strona 632
strona 642
strona 652
strona 662
strona 672
strona 682
strona 692
strona 702
strona 712


Online Poker at CelebPoker
promujemy poker
poker texas holdem
graj w poker online

poker

czytasz strone nr 44


Wyszli na ganek.
– To tymi saniami pojedziem? – pytała panienka ukazując na srebrzystego niedźwiedzia – jeszczem
też słuszniejszych sani w życiu nie widziała.
– Nie wiem, kto tam nimi przedtem jeździł, bo zdobyczne. Teraz my we dwoje poker będziemy jeździli,
i bardzo się nadadzą, gdyż i u mnie w herbie panna na niedźwiedziu się prezentuje. Są inni
Kmicicowie, którzy się Chorągwiami pieczętują, ale ci idą od Filona Kmity Czarnobylskiego, a ten
zaś znów nie był z tego domu, gratis poker z którego wielcy Kmitowie się wywodzili.
– A onego niedźwiadka kiedyżeś waćpan zdobył? – A teraz, w tej już wojnie. My biedni exules,
którzyśmy od fortun odpadli, to jeno mamy, co wojna łupem da. A żem tej pani wiernie służył,
więc i texas holdem nagrodziła.
– Dałby Bóg szczęśliwszą, bo ta jednego nagrodzi, a całej ojczyźnie miłej łzy wyciska.
– Bóg to odmieni i hetmani.
To mówiąc Kmicic otulał panienkę fartuchem od sani, pięknym, z białego sukna i białymi wilkami
podszytym; texas holdem potem sam siadł, krzyknął na woźnicę: „Ruszaj!” – i konie zerwały się z miejsca
do biegu.
Zimne powietrze pędem uderzyło o ich twarze; więc zaniemówili i słychać było tylko świst
zmarzłego śniegu pod płozami, parskanie koni, tętent i bambapoker krzyk woźnicy.
Wreszcie pan Andrzej pochylił się ku Oleńce:
– Dobrze waćpannie?
– Dobrze – odrzekła podnosząc zarękawek i przytulając go do ust, by pęd powietrza zatamować.
Sanie gnały jak wicher. Dzień był jasny, mroźny.
Śnieg migotał, jakby kto nań iskry sypał; z białych dachów chat podobnych do kup śnieżnych
strzelały wysokimi kolumnami dymy różowe.

strona 43poprzednia strona
strona 45 kolejna strona
czas na poker

poker