pokerczytasz strone nr 635
Dnie i noce trawił w niepokoju.
Pomyślał, że i Pontus de la Gardie nie śmiałby go traktować tak dumnie, prawie lekceważąco,
gdyby się nie spodziewał, że król potwierdzi takie postępowanie, albo co gorzej, gdyby
nie miał gotowych już instrukcyj.
gratis poker Póki stoję na czele kilku tysięcy ludzi myślał Radziwiłł póty jeszcze będą się na mnie
oglądali, ale gdy zabraknie mi pieniędzy i gdy najemne pułki rozbiegną się co będzie?
A właśnie intrata z olbrzymich dóbr nie nadeszła; część ich niezmierna, poker rozproszona po całej
Litwie i hen, aż do Polesia kijowskiego, leżała w ruinie; Podlaskie zaś wypłukali do cna konfederaci.
Chwilami zdawało się księciu, że upada w przepaść. Ze wszystkich jego robót i knowań mogło
mu tylko pozostać miano zdrajcy poker nic więcej.
Straszyła go też i inna mara mara śmierci. Co noc prawie ukazywała się ona przed firankami
jego łoża i kiwała nań ręką, jakby chciała rzec: Pójdź w ciemność, na drugą stronę nieznanej
rzeki...
Gdyby był stał na szczycie sławy, poker gdyby ową pożądaną tak namiętnie koronę mógł choć na
dzień jeden, choć na godzinę włożyć na skronie, byłby przyjął to straszne, milczące widmo nie-
ulękłym okiem. Ale umrzeć i zostawić po sobie niesławę i pogardę ludzką, wydawało się dla
tego pana, titan poker jak sam szatan pysznego, piekłem za życia.
Nieraz też, gdy był samotny albo tylko ze swym astrologiem, w którym ufność największą
pokładał, chwytał się za skronie i powtarzał przyduszonym głosem:
Gorzeję! gorzeję! gorzeję!
W tych warunkach zbierał się do pochodu na Podlasie, gdy mu na dzień przed wymarszem
dano znać, że książę Bogusław zjechał z Taurogów.
strona 634poprzednia strona strona 636 kolejna strona czas na poker poker |